Międzynarodowe Mistrzostwa Woj. Wlkp w klasie SKIPPI 650 Poznań jezioro Kiekrz30.06-1.07. 2007

Relacja Amelia Dybowska:

 

Kiekrz – Międzynarodowe Mistrzostwa Województwa Wielkopolskiego a na nich nowe objawienia telewizyjne, kilka historycznych wyników…

 

 

            To już drugi weekend wakacji z rzędu, kiedy klasa Skippi spotkała się, by ścigać się tym razem na wodach jeziora Kierskiego. Pogoda znowu „w kratkę”: raz słońce, raz chmury, wiatr raz silniejszy, raz słabszy.

            Wielkość akwenu nie pozwoliła na rozgrywanie biegów w większych klasach – Skippi równocześnie z mniejszymi -    Europa czy Cadet. Dzięki takiemu układowi SAAB Bio Power odzyskiwał głównego taktyka – naszą kochaną Baśkę jak tylko kończyły się wyścigi klasy Europa. Zmęczona, ale niestrudzona wspierała nas swoimi umiejętnościami. Na starcie pojawiły się aż 24 załogi, w tym bardzo silna obsada z Wielkopolski oraz jedna ekipa zagraniczna – sąsiedzi zza zachodniej granicy na jachcie Frohsinn – czyżby trening przed zawodami w Berlinie?

            Pierwszy bieg pokazał jak ważna jest koncentracja i skupienie aż do końca. Nasz całkiem udany start pozwolił SAAB Bio Power przez cały wyścig utrzymywać się na 3 pozycji, tuż za Akademią Marynarki Wojennej i SAAB’em. Jeden błąd taktyczny na halsówce na metę i wyjechał nas Tobiasz na Toyocie, Paweł na Aqua & Spa, Waldek na Spray’u oraz Andrzej na Wojskach Lądowych. Tak to jest w klasie Skippi – jeden mały błąd i jesteś o cztery miejsca do tyłu. Wściekłe na siebie wylądowałyśmy na siódmej pozycji. Drugi bieg nie przyniósł zmian w czołówce, znowu AMW, SAAB i Toyota.

Wiatr cichł na moment, a następnie powracał w szkwałach dochodzących do 4 w skali Bft. Musieliśmy ustąpić miejsca na wodzie kolegom na mniejszych jednostkach i spłynęliśmy do portu czekając na swoją kolej.

Po godzinie 16-stej komisja wznowiła starty Skippi, ale nad akwen zbliżała się nieubłaganie chmura burzowa przynosząc bardzo silne podmuchy wiatru. Na szczęście nawałnica przeszła bokiem i wiatr osłabł. Niestety ukrywając się przed wichurą przy brzegu nasza żeńska załoga straciła możliwość dobrego startu, lecz i tak ten trzeci wyścig przyniósł nam historyczne wyniki. Wojtek Myśliwiec nadal niepokonany pewnie wpłynął na metę pierwszy, tuż za nim Wojska Lądowe, a trzeci „przebudzony” Skipper Yacht z Mateuszem Żmudzińskim na czele. Z dobrej strony wreszcie pokazali się nasi zagraniczni goście z utytułowanym olimpijczykiem za sterem zajmując czwartą lokatę. Niespodziewanie taktyka zawiodła Pawła Oskrobę, który zdołował na 12-stym, pokonany na ostatniej prostej przez dzielnie walczący team kobiecy.J Ostatnie porywy wiatru komisja wykorzystała, by puścić ostatni pierwszego dnia wyścig. I znów wróciliśmy jakby za sprawą deja vu do pierwszego startu, kiedy od początku do końca Wojtek prowadził przed Pawłem, a tuż za ich plecami uplasowała się Toyota. Historyczne wydarzenie z poprzedniego biegu dodało naszemu zespołowi skrzydeł, więc udało nam się zająć dobre punktowane szóste miejsce – przed nami jeszcze Frohsinn oraz Spray.

Kolejny dzień w Kiekrzu pozwolił na odkrycie medialnego talentu Leszcza z SAAB’a, który dzielnie wspierał ekipę TVN  24 oraz TVN Meteo w przekazywaniu najświeższych wieści o pogodzie i wynikach poszczególnych załóg – kto wie może to początek wielkiej kariery? Jedno jest pewne cudny, poranny baryton Michała przyprawił na pewno żeńską część widzów przed telewizorami o gęsią skórkę.

            Wyniki pierwszego dnia wytypowały dwie najlepsze załogi Skippi oraz reprezentację niemiecką i wielkopolską do startu w pokazowym Match Racing’u. Szybkie losowanie i już było wiadomo, że pierwszą parę stworzy SAAB z AMW, a drugą Frohsinn oraz niebieski reprezentant Wielkopolski. Swoje pary wygrali SAAB oraz gospodarze i musieli pozostać na wodzie, by toczyć bój o zwycięstwo. Bieg finałowy z dużą przewagą wygrał team Pawła Oskroby.

            Wszyscy zadawali sobie pytanie czy komisja zdąży puścić jeszcze jakieś biegi przed wieczorem. Co mniej cierpliwi i z odleglejszych zakątków Polski poddali się bez walki i wyciągnęli łódki. Po zapadnięciu decyzji o organizacji ostatniego wyścigu – AMW również zaczęła pakowanie. Nikt nie był już w stanie zagrozić ich bezapelacyjnemu pierwszemu miejscu. Reszta walcząca o punkty w Pucharze stawiła się na starcie. Przy słabym wietrze wreszcie pokazała się Edyta na Mansardzie dzielnie prowadząc cały wyścig. Niestety na dolnej boi dała się wyprzedzić SAAB’owi, który odnotował pierwsze w tych regatach zwycięstwo. Na trzecim wpłynęli gospodarze pod wodzą Ryszarda Polaczyka, a na czwartym Skipper Yacht. Małe punkty i niewielkie różnice po pierwszym dniu regat sprawiły, że zastosowane odrzutki dosyć mocno zamieszały w pierwszej dziesiątce. Niezagrożona była tylko pierwsza trójka, czyli AMW, SAAB oraz Toyota. Żeńska załoga SAAB Bio Power w ostatniej chwili została pokonana przez Mansarda i ostatecznie wylądowała na 10 miejscu.

            Szybkie i sprawne roztaklowywanie łódek oraz oficjalne zakończenie wielkopolskich regat, a także tradycyjne „podtapianie” zwycięskiej załogi, a potem szybko w drogę do domu!

Teraz wreszcie czeka nas odrobina przerwy na zregenerowanie sił przed zbliżającymi się Mistrzostwami Polski w Giżycku. Do zobaczenia za dwa tygodnie na Mazurach!

Amelia - SAAB Bio Power

 

Ps. Oczywiście trzymamy kciuki za nasze załogi (aż 11!!!) startujące w Berlinie (Aqua & Spa – obiecaliście, że wygracie – pokażcie, na co Was stać, kochani!)