REGATY O PUCHAR
KOMENDANTA-REKTORA
AKADEMII
MARYNARKI WOJENNEJ,
Gdynia
02-03.06.2007
Relacja Amelia Dybowska :
Hej me Bałtyckie Morze Wdzięczny ci jestem bardzo Toś ty mnie wychowało szkołeś mi dało twardą...
I rzeczywiście lekko nie było na regatach o Puchar Komendanta–Rektora Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Morze powitało nas odczuwalnym spadkiem temperatury i nasilającym się wiatrem. Jeszcze w piątek spokojnie ważyliśmy łódki, podczas gdy zza chmur nieśmiało wyglądało słonko, natomiast już w sobotę podmuchy wiatru stały się bardziej narowiste, zachmurzyło się, a do tego spadła temperatura. Na szczęście humory wszystkim dopisywały, więc pełni wiary w swoje siły ruszyliśmy na wodę! Już pierwszy kontakt z falą dał do zrozumienia, że nie będzie lekko - chyba, że ciężko na pokładzie J))
Pierwsze biegi wskazały liderów – SAAB, Akademia oraz Aqua & SPA – wreszcie pogoda dla chłopaków z Wrocławia!!!!
Kto postawił genakera – szedł w ślizgu już po chwili. Ci bardziej ostrożni – zostali w tyle.
Niestety debiut damskich załóg na morzu nie był najlepszy. Prowadzona przez Olenę ekipa Ukrainek w pierwszym biegu straciła genakera, nasz się skręcił i też do końca biegów już nie odważyłyśmy się go stawiać. Nic to - na foku i grocie też wchodziłyśmy w ślizg, na co mocniejszych podmuchach!! Wiatr nadal się zmagał – według Komisji wiało „pięć, w porywach do sześciu” więc emocji było dosyć!!!
Paweł Oskroba wygrał trzy pierwsze biegi, Paweł Tarnowski był drugi dwa razy, a o trzecie miejsce walczyli Wojtek Myśliwiec i Andrzej Wegner – z sukcesem dla tego pierwszego. Ostatni bieg przyniósł nie tylko lekkie osłabienie wiatru, ale także lekkie zmiany wśród liderów – SAAB i Aqua & Spa zaliczyli DNF, co wykorzystały Wojska Lądowe i wspięły się na szczyt, Akademia była druga, a na trzecim na metę wpłynęła 3 Flotylla pod dowództwem Michała Czerwiaka. Wielkiego pecha miał Waldek na Spray’u – kolejna płetwa sterowa złamana L.
Zmęczeni zmaganiami spłynęliśmy do portu, gdzie czekała na nas prawdziwa żołnierska grochówka!!!! A wieczorem w czasie wystawnego bankietu czas umilały nam występy kapeli szantowej, a adrenalinę podnosiła rywalizacja w czasie wirtualnych regat. Najlepszy taktycznie okazał się najmłodszy wśród zawodników Maciek Sapiejka – pływający na Optymistach, których regaty odbywały się równolegle z klasą Skippi.
Nieoczekiwanie na wyznanie o tym, że obchodzi urodziny odważył się Irek i wieczornym tańcom i konkursom śpiewu nie było końca. Jeszcze raz: Wszystkiego najlepszego Irku!!!!!
W niedzielny poranek znów silnie wiało, ale towarzysząca nam od dwóch dni ekipa TVN 24 i TVN Meteo przekazała nam, że wiatr będzie słabł. I tak też się stało!!! Znowu najlepszy okazał się Paweł Oskroba wygrywając dwa razy, oddając tylko raz prowadzenie załodze Military Saling Team: Akademia Marynarki Wojennej. Dobre starty odnotowała ekipa Sił Powietrznych zajmując raz trzecie, raz drugie miejsce. Na czwartej lokacie zmieniali się na Mateusz Żmudziński, Waldek Sałata na Sprayu oraz Dominik Ostrowski na Nissanie. Ukraińska ekipa żeglowała dosyć równo zajmując ostatecznie ósme miejsce, załoga SAAB Bio Power ukończyła zmagania na miejscu 14.
Sprawna organizacja i koordynacja działań umożliwiła zakończenie regat o planowanej godzinie. Wręczenia nagród w klasach Skipi i Optimist dokonał Komendant- Rektor Akademii Marynarki Wojennej, dziękując wszystkim za niezapomniane wrażenia i sportową walkę. Szybkie pożegnania i trzeba było wyruszać do domu. Myśląc już o kolejnych startach ruszyłyśmy na południe – w stronę Włocławka, gdzie widzimy się już za kilka dni na Długodystansowych Mistrzostwach Polski Jachtów Kabinowych Anwil Cup.
Do zobaczenia wkrótce! Amelia – SAAB Bio Power